Julia - Wiatr We Włosach

Jak ważna jest Wasza pomoc
julia.jpg

Jak to jest nagle stracić włosy… Jak to jest być w piątej klasie, tracić włosy raptownie i znosić spojrzenia koleżanek. A jeśli do tego jest to nowe środowisko… jeśli zmieniło się szkołę lub klasę….

Julia straciła włosy w połowie wakacji i musiała poradzić sobie w nowym otoczeniu. Postanowiła poradzić sobie z tym sama. Starsze dziewczynki nie chcą już, aby w relacjach z rówieśnikami reprezentowali je rodzice. Nauczyciele także raczej się nie wtrącają. Cały ciężar spada na dziewczynkę, która musi zmagać się zarówno z własnymi emocjami jak i z reakcjami rówieśników. Przez dwa lata Julia nosiła chusteczkę. Mama szyła jej te chusteczki – chciała, żeby wyglądały atrakcyjnie. Wcale nie ławo jest znaleźć chustkę która rozmiarem i kolorem pasuje dorastającej dziewczynce. Jeszcze trudniej jest znaleźć dla nie odpowiednią perukę.

Julia swoja pierwszą perukę dostała bardzo szybko. Była to jednak peruka stworzona ewidentnie dla osoby dorosłej i to był problem… Julia czuła się w niej nienaturalnie – jak przebrana. Nie chciała jej nosić. Razem z rodzicami rozważała zakup nowej peruki z naturalnych włosów, choć jest to duży wydatek. Ale jakoś nie mogła przejść do porządku nad tym, że nie wiadomo czyje są te włosy… Julia miała z tym pewien problem.

„Gdybym tak mogła dostać włosy od moich koleżanek” – powiedziała kiedyś mamie. I jej przyjaciółka Paulina podchwyciła pomysł i zaczęła zapuszczać włosy – specjalnie dla Julii. Jeszcze wtedy żadna z nich nie wiedziała, że na wykonanie jednej peruki potrzeba włosów od kilku osób…. Gdy Julia usłyszała, że Fundacja Przyjaźni WeGirls zbiera włosy głównie od dziewczynek – na peruki specjalnie dla dzieci – było to dokładnie to, czego szukała. Peruka z włosów dziewczynek takich jak ona, które oddały je w geście przyjaźni. To coś jak piękny prezent, to wspaniały dar od nieznanych przyjaciółek. Koleżanka Julii także ścięła swoje długie włosy, aby przekazać je innym dzieciom. I namówiła pięć kolejnych dziewczynek. I teraz nawet pięciolatki na podwórku mówią, że zapuszczają włosy, aby pomagać.

Julia od pierwszej chwili poczuła się doskonale w nowej peruce. Wybrała długie włosy, z lekkim odcieniem rudości. Wygląda w nich pięknie i pewna siebie idzie do gimnazjum. Znowu czuje wiatr we włosach. Brakowało jej tego uczucia… rozwianych włosów, tak – wiatru we włosach i zabawy włosami.

Jej mama robi wszystko, aby promować zbieranie włosów dla dzieci. Zaangażowała się w pomoc, informuje o działalności Fundacji Przyjaźni lokalne media i salony fryzjerskie. Wie jak ważna była odpowiednia peruka dla jej córki. Wie jak ważne jest, aby mówić innym dzieciom, że ich marzenie może się spełnić. Widzi także, jaką radość odczuwają ich rówieśnicy, gdy mogą pomagać.



Zalajkuj nas na

fb_like.jpg

Powrót na stronę fundacji